Słup postawiony lata temu bez Twojej zgody? Zobacz, jak uregulować zaszłości

Kupiłeś działkę, na której od lat 80. stoi transformator? A może odziedziczyłeś grunt z linią telefoniczną, o której nikt z Tobą nie rozmawiał? Urządzenia przesyłowe wybudowane w czasach PRL lub na początku lat 90. to w Polsce standard. Wyjaśniamy, jak wyegzekwować swoje prawa w przypadku tzw. „zaszłości”.

Sprawdź status prawny – uwaga na zasiedzenie

Pierwszym krokiem, jaki musi podjąć właściciel, jest ustalzenie, na jakiej podstawie urządzenia znalazły się na działce. Dawniej przedsiębiorstwa państwowe rzadko dbały o formalności. Często budowano „na słowo honoru” lub na podstawie decyzji administracyjnych, które dziś okazują się wadliwe.

Jeśli przedsiębiorstwo przesyłowe korzysta z urządzeń (w dobrej wierze) przez 20 lat lub (w złej wierze) przez 30 lat, może nabyć prawo do służebności przez zasiedzenie… całkowicie za darmo.

Dobra wiadomość jest taka, że termin ten liczy się od momentu wybudowania trwałego i widocznego urządzenia, a przedsiębiorstwa państwowe przed 1989 rokiem nie zawsze mogą ten czas łatwo wliczyć do swojego stażu.

Jak krok po kroku uregulować sytuację?

  1. 1.  Wezwanie do uregulowania stanu prawnego: Do firmy przesyłowej (obecnego właściciela sieci) należy wysłać oficjalne pismo z żądaniem ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem oraz zapłaty za tzw. bezumowne korzystanie z nieruchomości (za okres do 10 lat wstecz).
  2. 2.  Negocjacje: Firmy często proponują ugodę, choć ich pierwsze oferty bywają zaniżone. Warto mieć przygotowaną wstępną wycenę prywatnego rzeczoznawcy.
  3. 3.  Droga sądowa: Jeśli firma ignoruje pisma lub powołuje się na zasiedzenie (którego nie potrafi jednoznacznie udowodnić w sądzie), sprawę kieruje się do sądu rejonowego z wnioskiem o ustanowienie służebności przesyłu.

O co walczysz?

Uregulowanie zaszłości pozwala nie tylko na uzyskanie comiesięcznej lub jednorazowej wypłaty na przyszłość. Największym zastrzykiem gotówki bywa często wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu za minioną dekadę. Dla wielu właścicieli to szansa na odzyskanie należnych im pieniędzy, które przez lata były blokowane przez bezprawne działania korporacji.